wtorek, 3 lutego 2015

Rozdział 4

-Możesz otworzyć ?? - pytał po raz setny , Luke .
-Nie .
Siedziałam tu z 2 dni . Przynosił mi posiłki .
-Boże , ja go kocham , nie mogę się na niego złościć - szeptała do siebie - uwielbiam jego dotyk , słowa i czyny . On chyba tego nie czuje co ja , ale nie mogę się na niego złościć .
Wstałam i wyszłam z pokoju . Pokierowałam się na dół . Weszłam do salonu . Nie było go . Pokierowałam się do kuchni . Stał przy ,,garach'' . Podeszłam do niego po cichu . Przytuliłam się do niego . Odwrócił się szybko i mocno mnie przytulił . Zaczęłam płakać .
-Kocham cię - powiedzieliśmy równocześnie .
Pocałował mnie lekko w usta . Nie miał na sobie kolczyka . Włosy były rozczochrane .
-Słodki jesteś - powiedziałam , i zmierzwiłam mu włosy .
-A właśnie , że nie .
Zaczęłam całować go . Usłyszeliśmy głośnie pukanie .
-Idź się schować .
-Nie zostawiaj mnie .
-Na górę .
Pobiegłam . Schowałam się pod łóżkiem . Usłyszałam głos Luke'a .
-Mała , chodź na dół !!!
Zbiegłam na dół i rzuciłam się na Luke'a . Przytulił mnie mocno .
-Oooj , widzę , że masz nową laskę - powiedział emm , kolorowo włosy .
-Michael , nie strasz mi jej - przytulił się do mnie .
-Może , usiądziemy na kanapie - powiedziałam .
-No właśnie , dziewczyna musi zapraszać do salonu , a Luke stoi jak kamień - odparł blondyn z lokami .
Usiedliśmy na kanapie .
-Może powiecie z kim Luke się przyjaźni - odrzekłam .
-A więc , jestem Ashton - powiedział lokowaty .
-Jestem Michael - odparł ,,tęcza'' .
-A ja Calum - przedstawił się ciemnowłosy .
-A jak kobieta życia , Luke'a , nazywa się ?? - zapytał Calum .
-My nie jesteśmy parą - powiedziałam .
-Ups .
-Jestem Alex .
-Dopiero się dowiedziałem jak się nazywasz - powiedział Luke .
Dałam mu sójkę w bok . Gadaliśmy z 3 godziny . Chłopacy opowiadali kawały .
-A więc słuchaj ,
Wokaliści robią to głośniej ,
Perkusiści mocniej ,
Basiści głębiej ,
A gitarzyści mają najsprawniejsze palce - powiedział Michael .
Wszyscy wybuchliśmy śmiechem . Na moje policzki , wkradły się rumieńce .
-Michael , nie strasz nam nowej koleżanki - powiedział Ashton .
-Ale to co powiedział to prawda - odparł Calum .
-Ale jeśli chodzi o Luke'a , to on , z tego co wiemy , on robi to wszystko , Zależy od niego - powiedział Michael .
-Dobra , my musimy się już zbierać - odparł Ashton .
-Ale przecież ... - Calum nie dokończył , bo dostał kopniaka od Ashtona .
-A no tak , musimy się już zbierać - pisnął .
-Luke , chodź na chwilę - odparł jeszcze raz Ashton .


Luke POV
Wyszliśmy na hol .
-Kochasz ją ?? - zapytał prosto z mostu , Ashton .
-Ja-ja  - spuściłem głowę .
-Nawet nie próbuj zaprzeczać , Hemmings , widzimy jak na nią patrzysz - odparł .
-Ja-ja , tak , kocham ją . Jest wspaniała , inna od dziewczyn , które znam i pieprzyłem . Gdy się śmieje , rumieni , to mam taką ochotę wydrzeć się na cały głos ,,Kocham cię , Alex '' . Tak cholernie , kurewsko ją kocham , Ashton - spojrzałem na przyjaciela .
-Widać , że ona ciebie też kocha . Powiedziałeś jej ?? - zapytał .
-Nie .
-Że co ?!?!? Jeszcze nie powiedziałeś ????Musisz to zrobić , człowieku .
- Okey .
Wyszli .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz